FOnline & new FMC Forum
Grudzień 14, 2017, 05:09:18 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Aktualności: Wit Beyond Measure is Man's Greatest Treasure
 
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2 3 ... 5
  Drukuj  
Autor Wątek: Co można nazwać Falloutem?  (Przeczytany 16515 razy)
Hydro
Jr. Member
**

Karma: +7/-5


« : Kwiecień 26, 2011, 18:28:36 »

Robię to, bo krew mnie zalewa, gdy patrzę na gry, które mają "Fallout" w nazwie, a są debilnymi strzelankami (Fallout Tactics {chociaż kilka rzeczy mi się w nim podoba}),
Fallout tactics nie miał być kontynuacją, a po prostu strategią z elementami RPG. Co prawda to nie jest tak dobrze zrobione jak Silent Storm, ale jako strategia gra daje radę i imo ten system bardziej bym widział w fonline niż Fallouta 2. W tej kwestii nie jestem raczej osamotniony
Zapisane
Schaffer
Programista AngelScript A
Full Member
***

Karma: +7/-0
Płeć: Mężczyzna

NCR


WWW
« Odpowiedz #1 : Kwiecień 26, 2011, 18:51:59 »

To sa te "pewne wzgledy", o ktorych mowilem, ale chodzi mi o to, ze to nie jest juz "Fallout"...
Zapisane

Pandemon
Full Member
***

Karma: +3/-0


« Odpowiedz #2 : Kwiecień 26, 2011, 18:59:43 »

FO:2238 to też już nie jest Fallout.
Zapisane

Schaffer
Programista AngelScript A
Full Member
***

Karma: +7/-0
Płeć: Mężczyzna

NCR


WWW
« Odpowiedz #3 : Kwiecień 26, 2011, 20:15:54 »

FO:2238 to też już nie jest Fallout.

No i właśnie o to mi chodzi... Chce go "nawrócić". Z FOnline zrobić FALLOUT Online
Zapisane

Pandemon
Full Member
***

Karma: +3/-0


« Odpowiedz #4 : Kwiecień 27, 2011, 06:09:03 »

Poprzez przetłumaczenie go na 3 różne języki zrobisz z niego prawdziwego Fallouta? No no, jestem ciekaw jak sobie to wyobrażasz  Z politowaniem
Zapisane

Schaffer
Programista AngelScript A
Full Member
***

Karma: +7/-0
Płeć: Mężczyzna

NCR


WWW
« Odpowiedz #5 : Kwiecień 27, 2011, 08:11:41 »

To ja zacytuję moją wcześniejszą wypowiedź:

Ja uwazam, ze Fallout po polsku bzmi o wiele lepiej. Tlumacze pliki jezykowe i dialogowe, bo takie cos jak kliknij 1 odpowiedz, znowu 1, dwa razy 3 i cztery razy "Continue" jest dla mnie idiotyzmem, a nawlanie sie i expienie to nie sa cele tej gry. Jesli ktos chce "nabijac lvle" to polecam MU-Online albo wyspagier.pl.
W moim przyszlym serwerze (tak, zamierzam postwic wlasny serwer) dialogi beda standardowo po angielsku, ale tez po rosyjsku, polsku i niemiecku, a jak sie rozkreci to postam sie o inne wersje jezykowe. Gracz mialby wybor preferowanego jezyka.
Jak ktos chce poprostu strzelac i nie czytac dialogow, to nie bedzie dla niego na nim miejsca. Zamiezam wprowadzic do dialogow opcje, na ktorych bezmyslne klikniecie narobi graczowi klopotow, np. bedzie go wylogowywalo z gry, cale miasto go zaatakuje, albo chociazby dany NPC sie "obrazi".
Oczywiscie serwer bylby nie tylko przetlumaczony, a rowniez dodane skrypty i ogolnie dopicowana gra. No i mody.
Kto by sie na to pisal?

PS: Kto mnie zna wie, ze traktuje to powaznie...
Zapisane

Killian
Newbie
*

Karma: +3/-0

aka Drunkillian


« Odpowiedz #6 : Kwiecień 27, 2011, 08:13:07 »

Spróbuj zawalczyć ze "spawn lololowutproxy brahminmercs on residental and don't die noobs!"  FO:2238, jest grą Massive (?) Multiplayer Online, także sam zdziałasz niewiele. Sam mechanizm niesławnego Town Control jest niczym więcej niż izometrycznym Domination mode z Unreal Tournament, ewentualnie dzięki proxy mamy elementy tower defence, a Shady Sands to trollhole. . Mimo, że Falloutowy role playing jest tam możliwy to musisz się liczyć z wręcz partyjną wszechobecnością "trolololo" czy "WTB 10 Brahmin Hides".

Otherwise, polecam czekać na 2077.
Zapisane
Pandemon
Full Member
***

Karma: +3/-0


« Odpowiedz #7 : Kwiecień 27, 2011, 08:30:41 »

A w czasie czekania można zacząć montować coś samemu lub pisać ciekawe skrypty, które możnaby, jeśli przekonasz Devsów, zaimplementować do 2077 Mrugnięcie
Zapisane

Schaffer
Programista AngelScript A
Full Member
***

Karma: +7/-0
Płeć: Mężczyzna

NCR


WWW
« Odpowiedz #8 : Kwiecień 27, 2011, 08:59:36 »

A co niby robię?  Duży uśmiech
Zapisane

Raien
Newbie
*

Karma: +1/-0

« Odpowiedz #9 : Kwiecień 28, 2011, 13:17:14 »

To ja jeszcze wrócę do tematu, który figuruje w nazwie topica.

Nie rozumiem, jak można stwierdzić, że Fallout Tactics (skądinąd niezła gra) nie jest "Falloutem". Historia się zgadza, świat gry się zgadza, występujące organizacje się zgadzają, a że jest więcej strzelania? No sorry, ale nikt tego nie nazwał Fallout 3, nie jest dodatkiem do dwójki tak jak niektórzy debile myślą (pozdro Delas!). Jak sama nazwa wskazuje jest gra taktyczna umieszczona w tymże świecie. Dodano wiele ciekawych elementów, które z powodzeniem można było wykorzystać w następnej części. To się nazywa postęp!

Widzę, że kolega Schaffer ma problem z graczami, którzy strzelają. Znamienita część graczy to ludzie, którzy trafili na serwery 2238, TLA, Requiem, czy chociażby powstające 2077 poprzez znajomość Fallouta 1 & 2. W zdecydowanej mniejszości są tu gracze, którzy tego świata wcześniej nie liznęli, albo znają tylko gry typu Quake, a jeśli tacy się ujawniają to są równani z ziemią przez community. Celem chyba każdej gry MMO jest stworzenie dobrej w danym kierunku postaci, którą się posługujemy, a jakby nie patrzeć nabijanie leveli jest tego nieodłączną częścią. Tak samo nieodłączną częścią Fallouta jest strzelanie. Gdyby twórcy tak nie myśleli, to by nie stworzyli tak zróżnicowanego arsenału, który jest wykorzystywany przez graczy. Dialogi - owszem, byłoby miło bo i strzelanie potrafi znudzić, ale każdy kto pograł jakiś czas na serwerze 2238 wie, że tam oprócz wesołego biegania z giwerą i strzelania do wszystkiego co się rusza nie ma za wiele do roboty. Czy to powoduje, że gra nie jest Falloutem? Dla mnie nie, bo na to składa się wiele innych rzeczy, niż tylko dialogi.
Zapisane
Killian
Newbie
*

Karma: +3/-0

aka Drunkillian


« Odpowiedz #10 : Kwiecień 29, 2011, 13:16:29 »

W sumie wiele racji jest w tym co napisał Raien. Np. FOnline jest moim pierwszym i jedynym MMOcRPG, w którego gram, i w sumie tylko przez wzgląd na to, że przypomina mi Fallout.

Fallout Tactics jest po prostu grą innego typu niż cRPG. Tutaj i tak historia umieszczona jest w zupełnie innej części kontynentu. W Tactics nie masz jakieś światłej misji zbawiania świata (mimo tego, że propagandę stalowych braci widzimy i słyszymy wszędzie Mrugnięcie ), ale masz wykonywać rozkazy. Taka "zbawienna" decyzja jest tylko jedna. Na końcu i polega ona na dylemacie "kogo poświęcić dla Kalkulatora i czy w ogóle to zrobić".  Strzelanie? No cóż, w post nuklearnej Kaliforni (zresztą w nie-postnuke też) strzelanie to codzienność.

Cytuj
oprócz wesołego biegania z giwerą i strzelania do wszystkiego co się rusza nie ma za wiele do roboty.
Bo do każdej pierdoły musisz mieć alta i nie traktujesz tego jako Twojej postaci w grze tylko jak narzędzie. Nie licząc frustrującego cooldownu, który powoduje chęć wyruszenia gdzieś i postrzelania.

Osobiście zmieniłbym nazwę tematu na "Czego nie można nazwać Falloutem?" Mrugnięcie
Zapisane
Wichura
Full Member
***

Karma: +30/-10
Płeć: Mężczyzna

High-Tech Troll


« Odpowiedz #11 : Kwiecień 29, 2011, 13:40:43 »

FOnline jest moim pierwszym i jedynym MMOcRPG, w którego gram, i w sumie tylko przez wzgląd na to, że przypomina mi Fallout.
+1
Bo do każdej pierdoły musisz mieć alta i nie traktujesz tego jako Twojej postaci w grze tylko jak narzędzie. Nie licząc frustrującego cooldownu, który powoduje chęć wyruszenia gdzieś i postrzelania.
Mam (czy może miałem, nie chce mi się sprawdzać) dwie postacie, których polubić za cholerę nie mogę, a które są dość przydatne - ciecia-craftera BG i łapacza czarnuchów. Oprócz tego główny ludek ociekający zajebistością i małpa pod flamer, tymi ludkami lubię hasać, bo oprócz analogowej, niemagicznej przydatności do spożycia mam do nich spory sentyment. Za cieciem i łapaczem nie przepadam, ale próbowałem wykalkulować sensowne połączenie w jednym ludziku tych dwóch "funkcji" i zawsze wychodziła mi jakaś kaleka. Przykre to, bo cieć poza meliną był raz po "urodzeniu" - kupić profesję w Hub, a czarnuchołowcą tylko krążyłem wokół meliny, wypatrując wieśniaków do związania.
Osobiście zmieniłbym nazwę tematu na "Czego nie można nazwać Falloutem?" Mrugnięcie
Tak będzie łatwiej:
- posiadanie więcej niż jednej postaci - walczyć się z tym nie da, ale polubić do końca też nie. Zmuszanie się do gry jedną jedyną postacią nie daje zupełnie niczego poza odrobiną własnej satysfakcji, a człowiek tylko się niepotrzebnie spina zamiast napłodzić altów do wszystkiego.
- czekanie, czekanie, czekanie - pierdolony symulator NFZ nijak nie przypomina radosnego szwendania się po Pustkowiu w poszukiwaniu przygód. Jak zaczynałem nołjalfować, imć Parano zabierał mnie i jakichś innych nubów na spacery, na których biliśmy raidersów, zwierzątka albo inne różności. Nie miałem wtedy pojęcia, że istnieje coś takiego jak crafting, każdy nabój miał swoją wysoką cenę, a świat wydawał się wielki i tajemniczy. To było TO. Było.
- rozbudowany craft w miejsce handlu i grabieży - bogowie, gdyby tryb single-player miał przypominać 2238, 3/4 spotkań na piachu miałoby opis "You encounter: miners". Pozyskiwanie junku jest już bardziej "falloutowe", ot łazisz i skubiesz śmieci wśród ruin.
- Tree Control - ja wiem, że właściwie nie ma co w tej grze robić oprócz napierdalania się o skrzynkę itanzów, ale na demony i diabły, jakie to durne i kompletnie wyssane z psiego anusa. Były w singlu frakcje ścierające się o sławę, bogactwo, dziwki, koks, glory and lulz, ale jakoś to było poukładane logicznie. A tu? Czosnki-Żabojady-Pepiki-Ruscy-Czosnki-Ruscy-Żabojady, bez ładu, składu ani nawet wątłego uzasadnienia.

Znów mi się ulało :>
Zapisane

Nie biegaj za stadem.

Raien
Newbie
*

Karma: +1/-0

« Odpowiedz #12 : Kwiecień 29, 2011, 14:05:29 »

Trochę Wichura odleciałeś w swoim poście, bo w moim przekonaniu to nie miał być kolejny topic, w którym jedziemy po 2238. Nie zmienia to faktu, że w 99% się z Tobą zgadzam. Powinni wyjebać gangi graczy i umożliwić dołączanie do frakcji NPC, aby w glorii i chwale napierdalać się i ginąć z Enklawą czy BoSem na ustach. Każda strona miałaby swoje wady i zalety, i nie byłoby żadnego podziału na Ślimakożerców, Czerwonoarmistów czy Czosnkojebców.

PS: I sam żem odleciał Mrugnięcie
Zapisane
Wichura
Full Member
***

Karma: +30/-10
Płeć: Mężczyzna

High-Tech Troll


« Odpowiedz #13 : Kwiecień 29, 2011, 14:17:25 »

Nie ma na razie innego Fallouta w trybie multi. Requiem z tego co czytam ma tylko falloutowe obrazki i polega na radosnej, nieskrępowanej napierdalance (a singla można było ponoć przejść bez jednego wystrzału), TLA jest niezrozumiałe dla nie-Sowiety, jakimiś efemerycznymi gównami, na których gra w porywach kilkunastu kumpli z klasy, nie ma sensu zawracać sobie rzyci. To do czego mam porównywać, do OFaPa? :>
Zapisane

Nie biegaj za stadem.

Schaffer
Programista AngelScript A
Full Member
***

Karma: +7/-0
Płeć: Mężczyzna

NCR


WWW
« Odpowiedz #14 : Kwiecień 29, 2011, 14:36:43 »

Widzę, że kolega Schaffer ma problem z graczami, którzy strzelają.

Nie z tymi, którzy strzelają, tylko z tymi, którzy nic innego nie robią tylko nap***ają i nie zwracają uwagi na nic innego.

Cytuj
Nie rozumiem, jak można stwierdzić, że Fallout Tactics (skądinąd niezła gra) nie jest "Falloutem". Historia się zgadza, świat gry się zgadza, występujące organizacje się zgadzają, a że jest więcej strzelania?

Chodziło mi o to, że to nie jest już ten "klimatyczny", turowy Fallout. Nie powiedziałem, że jest zły, tylko, że to co innego.
 
Cytuj
Dodano wiele ciekawych elementów, które z powodzeniem można było wykorzystać w następnej części.

Z tym się zgadzam


PS. Zastanówcie się nad kwestią bezsensownego masakrowania całych miast, NPC i nowych graczy (co skutecznie ich odstrasza). I co myślicie o tym, żeby zamiast całego ekwipunku wypadała z martwego ciała gracza tylko jedna, losowa rzecz?

FOnline to świat, w którym wysoka siła się liczy, a inteligencja wcale.
Zapisane

Strony: [1] 2 3 ... 5
  Drukuj  
 
Skocz do: